Perfect World
O czym to jest. Historia opowiedziana w Perfect World jest podobna do wszystkich innych, które słyszeliśmy już wielokrotnie. Z kronikarskiego obowiązku powinienem ją jednak przytoczyć. Dawno, dawno i tak dalej, pierwszy z bogów wszechświata nudził się tak straszliwie, że postanowił poeksperymentować i stworzyć jakiś świat i istoty, którymi mógłby rządzić. Oczywiście, jak to zwykle bywa i widać dookoła, eksperyment był nieudany. Istoty okazały się niewypałem, więc trzeba było urządzić im rzeź za pomocą znanego skądinąd potopu. Cała zabawa zaczęła się od początku i tym sposobem powstały trzy rasy, które już zadowoliły swojego stwórcę. Nie myli się jednak ten kto bierze go za partacza. Rasa o której wszelki słuch miał zaginąć okazała się wcale nie tak martwa i powróciła wkurzona aby zniszczyć zastaną sielankę, czemu zresztą nie ma się co dziwić. Po próbie wytępienia każdy by się wkurzył. Trzem rasom pozostało przygasić własne konflikty i wspólnie zabrać się... do ratowania świata :)Po tym ekscytującym wstępie pora stworzyć swoją postać.
Do naszej dyspozycji autorzy przygotowali trzy rasy i po dwie profesje dla każdej z nich. Jak łatwo policzyć możliwości jest niewiele. Możemy zagrać człowiekiem, bestią (połączenie człowieka ze zwierzęciem) lub elfem (których od ludzi odróżniają skrzydełka rosnące z boku głowy).
Wybierać, przebierać, grać.
Człowiek (Wojownik - pani/pan) - jeśli ktoś spodziewa się, że wojownik będzie zajmował się czymś innym niż okładaniem wrogów wszelakim możliwym żelastwem to jest w błędzie. Zadaje duże obrażenia i w błyskawicznym wymachiwaniu bronią nie ma sobie równych.
Człowiek (Mag - pani/pan) - prawdziwy czarownik. Umie przywalić kulą ognia, utopić w szklance wody i przysypać toną ziemi. Niestety nie nosi szpiczastej czapki w gwiazdki.
Bestia (WereBeast - tylko pan) - pół człowiek, pół zwierzę i wojownik. Stojący na tylnych łapach tygrys/wilk/miś panda/lew, który znakomicie radzi sobie z ogromnym toporem lub młotem bojowym. Do tego wszystkiego umie czarować i wspomagać magią drużynę w boju.
Bestia (WereFox - tylko pani) - panna z lisimi uszami i puszystym ogonem :) Umie czarować, a że sama jest czarująca więc napotykane potwory i zwierzęta często ulegają jej urokowi i stają się marionetkami w jej rękach.
Elf (Łucznik - pani/pan) - elfy mają wyrastające z głowy skrzydełka i umiejętność latania. Uzbrojone w łuki i spadające z nieba na wroga, są typowym przykładem elfich komandosów.
Elf (Uzdrowiciel/Kapłan - pani/pan) - na koniec profesja jakiej nie mogło zabraknąć. Bez zdolnego lekarza, nikt nie lubi się narażać.
Sama kreacja własnej postaci jest w Perfect World mocno rozbudowana. Tworząc postać mamy możliwość popracować solidnie nad każdą częścią ciała. Jeśli więc ktoś miałby ochotę zrobić sobie otyłego elfa, z pulchnymi policzkami i bez pięknych blond loków to po krótkim czasie, będzie taką postać miał. Na koncie możemy posiadać osiem postaci. Biorąc pod uwagę, jak różnie gra się bestią czy elfem warto spróbować.
Pierwsze kroki.
Zależnie od wyboru rasy wylądujemy w jednym z miast (przeznaczonym dla naszej rasy), gdzie od postaci niezależnych otrzymamy swoje pierwsze zadania. System questów jest właściwie taki sam jak w innych tego typu produkcjach. Przynieś, podaj, pozamiataj.
Świat Perfect World jest rozległy i zróżnicowany. Od plaż Normandii... znaczy od plaż, po wysokie górskie szczyty. Brakuje tylko jakiejś przyzwoitej puszczy i dwóch żubrów do spokoju. Grafika nie powala, ale w lepszych ustawieniach prezentuje się całkiem przyzwoicie. Możemy ustawić sobie nawet obraz widescreen 16:9.
Biegamy więc od kamienia do drzewa, od drzewa do rzeczki, od rzeczki do babci zielarki i nabijamy mozolnie poziomy (w wersji dla elfów, latamy na ile starczy nam sił). W międzyczasie gromadzimy w plecaku tysiące różnych śmieci, z którymi i tak początkowo nie wiemy co zrobić, a i potem bywa różnie.
Jeśli wystarczy nam samozaparcia i nie dostaniemy wcześniej z przepukliny, z pewnością osiągniemy niewielkie sukcesy na polu wytwórczości drobnej. Gra posiada oczywiście system craftingu i ulepszania przedmiotów.
Walka w Perfect World odbywa się na ziemi, pod wodą i w powietrzu. Elfy latają od pierwszego poziomu ale nic nie szkodzi by pozostałe rasy po osiągnięciu wymaganego 30 levelu też wzbiły się w przestworza i prowadziły tam powietrzne batalie.
Gracze mogą oczywiście łączyć się w gildie, a te walczyć pomiędzy sobą o terytoria.
I co z tego?
Mając tak szerokie możliwości wykreowania sobie postaci innych, brzydkich lub nawet paskudnych, gracze tworzą armie klonów z wybiegu dla modelek. Dołożyć do tego można wymuskane i śliczne zbroje, tabuny chowańców, zwierzaczków i super przytulanek. Bardzo doskwierał mi brak różowego woreczka +5 do zwracania.
Podsumowując.
Mając naprawdę spory świat, możliwość zrobienia z wyglądem bohatera praktycznie wszystkiego, dzięki graczom mamy kolejny "miodkowy" fantasy land.
Warto dać grze szansę. Latanie jest całkiem przyjemnie rozwiązane. Początkowe "bicie mobów" potrafi jeszcze bawić, a włóczęga po okolicy, najlepiej z kimś znajomym, stwarza sporo okazji do zabawy. Pamiętajcie jednak, ze jedzenie słodyczy w nadmiarze tuczy i psuje zęby.
Odpowiedzialni: Gravity Corporation
autor: Deser














